
8 drużyn, 28 meczów, ponad 40 zawodniczek i 1234 wygrane rundy – tak przedstawia się drugi sezon Female Gaming League w liczbach, najbardziej chyba prestiżowej ligi w naszym kraju.
Wszystko rozpoczęło się wraz z datą 14 grudnia jeszcze zeszłego roku, meczem inauguracyjnym między DELTĄ a tempus moriendi. Przez kolejne 3 miesiące 8 kobiecych zespołów walczyło o cenne punkty mierząc się każdy z każdym. Okres ten obył się bez większych niespodzianek: nie było żadnych wo, cały turniej przebiegał sprawnie, bez walk w komentarzach itd. Co nowego? Cóż, ten sezon nie zakończy się finałem offline jak poprzednio (a szkoda). Jest to na pewno spory minus całego wydarzenia. Parę zmian składów, tudzież pod koniec FGLa zakończenie i powstanie nowych drużyn. Oraz nie zapomnijmy o najważniejszym, w drugim sezonie FGLa pojawiły się nowe, młode drużyny, które równie dzielnie walczyły. Najogólniej rzecz ujmując, ta edycja była ciekawsza od poprzedniej. Tak z grubsza można podsumować Female Gaming League II.

PGC. Cmokersy













